Budowa linii elektroenergetycznej 400 kV
Czarna – Pasikurowice

 

Jak projektujemy trasę linii?

Rozmowa ze Zbigniewiem Wyszogrodzkim – generalnym projektantem linii 400 kV Czarna – Pasikurowice

 

Panie inżynierze, po co buduje się nową linię, skoro Elektrownię Turów i stacje elektroenergetyczne Mikułowa, Czarna koło Lubina i Pasikurowice pod Wrocławiem łączą już przewody linii najwyższych napięć?

Warto zacząć od tego, że właścicielem istniejącej linii i Inwestorem zlecającym budowę nowej infrastruktury są Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. Jest to strategiczna spółka Skarbu Państwa, odpowiedzialna za bezpieczeństwo energetyczne kraju. Czyli za to, żeby o każdej porze dnia i nocy, w całym kraju dostarczać taką ilość energii, która odpowiada zapotrzebowaniu. Dzięki działaniom PSE S.A. powstaje coraz więcej nowych obiektów służących do przesyłu i rozdziału energii. Są też takie elementy sieci przesyłowej, które wymagają modernizacji lub całkowitego zastąpienia. Jednym z nich jest linia 400 kV Czarna – Pasikurowice, działająca już od ponad pół wieku. Aby wyprowadzić moc z Elektrowni Turów i poprawić pewność dostaw energii elektrycznej m.in. w województwie dolnośląskim, zdecydowano się na jej zastąpienie nowoczesną dwutorową linią o napięciu 400 kV. Stara linia zostanie zdemontowana – również w ramach naszych prac.

A dlaczego wytyczacie linię przez prywatne działki?


Budowana przez nas linia ma ok. 50 kilometrów długości. Niestety – na tak długim odcinku nie sposób wytyczyć ją wyłącznie przez działki publiczne – państwowe, należące do samorządów itp. Linia musi biec również przez nieruchomości prywatne. Ponieważ zależy nam, aby lokalizacja linii była jak najmniej uciążliwa dla ich właścicieli, staramy się prowadzić trasę głównie przez użytki rolne, możliwie najdalej od istniejącej zabudowy mieszkaniowej. Jeśli to możliwe – lokalizujemy słupy blisko granic działek, żeby nie utrudniać prac polowych.

Czy trasę linii można zmienić?

Projektując linię staramy się w możliwie największym stopniu pogodzić ze sobą interesy wszystkich stron.  Jak wspominałem – przede wszystkim omijamy istniejące budynki mieszkalne. To trudne zadanie, bo zabudowa jest rozproszona. Nie ma dziewiczych, niezabudowanych terenów poza obszarami pod ochroną. Uwzględniamy również plany rozwoju gmin. Staramy się lokalizować linię tak, żeby nie prowadzić jej na terenach przewidzianych np. pod przyszłą zabudowę mieszkaniową, czy rekreację. Chronimy też środowisko. Musimy brać pod uwagę, że część terenów jest bardzo cenna przyrodniczo i te obszary należy ominąć. Poza tym projektanci uwzględniają istniejące i planowane linie elektroenergetyczne, drogi, tory kolejowe. Wreszcie pozostaje kwestia ochrony krajobrazu. Szukamy takich miejsc, gdzie można zminimalizować oddziaływanie linii na środowisko. W naszym przypadku jest to najczęściej sąsiedztwo istniejącej linii, do której mieszkańcy są już przyzwyczajeni. Końcowy projekt trasy linii jest efektem wielomiesięcznych rozmów z władzami samorządowymi, planistami, leśnikami, specjalistami od ochrony przyrody. Projektanci są wiele razy w terenie. Prowadzone są konsultacje z mieszkańcami gmin, przez które będzie przebiegać nowobudowana linia. Jeśli w którymś miejscu uznajemy wspólnie z władzami, czy mieszkańcami, że jest lepszy wariant trasy – taki, który nie prowadzi do dewastacji środowiska i jest możliwy do technicznej realizacji, a nie ogranicza się jedynie do przesunięcia linii na podobne działki innych sąsiadów – to rozważamy taką możliwość.

Inwestycja ma na celu nie tylko budowę nowej i rozbiórkę starej linii. Co jeszcze będziecie robić?

Zakres prac obejmuje jeszcze prace modernizacyjne na odcinku od stacji elektroenergetycznej Czarna do słupa w gminie Ruja. Chodzi przede wszystkim o wymianę przewodu odgromowego. Na tym odcinku infrastruktura ma ok. 25 lat i nie ma potrzeby budowania tam nowej linii.

Czy ta linia będzie bezpieczna dla ludzi i środowiska?

Polskie prawo jest bardzo restrykcyjne w tym zakresie. Wymogi i normy dotyczące tego typu inwestycji są dużo bardziej rygorystyczne, niż w niejednym europejskim państwie, np. w Niemczech, Szwecji, czy Finlandii. Linia zaprojektowana i wybudowana zgodnie z przepisami nie oddziałuje negatywnie na środowisko, zdrowie i życie ludzi, ani nie powoduje nadmiernych uciążliwości. Czasem padają też pytania, czy takie słupy mogą się przewrócić albo połamać. To wyjątkowo rzadkie zdarzenia. Takie konstrukcje są posadowione na dużych żelbetowych lub palowych fundamentach. Ich wytrzymałość jest testowana pod kątem ogromnych obciążeń. Konstrukcje przeszły z wynikiem pozytywnym pełne badania na tzw. stacji prób. Mogą zatem być Państwo spokojni.



Inż. Zbigniew Wyszogrodzki jest kierownikiem zespołu odpowiedzialnego za zaprojektowanie linii Czarna - Pasikurowice, działającego w firmie Energoprojekt Kraków S.A.  Jest to spółka funkcjonująca na rynku energetycznym od 65 lat. Energoprojekt Kraków S.A. zaprojektował dotychczas około 13 tys. km linii WN i kilkadziesiąt stacji elektroenergetycznych.




INWESTOR WYKONAWCA - KONSORCJUM FIRM
Polskie Sieci Elektromagnetyczne Spółka Akcyjna Eltel Networks Olsztyn S.A.        Elfeko S.A.